Linkin Park

Linkin Park

czwartek, 27 lutego 2014

Rozdział 2

Paul staje się coraz bardziej nieznośny. Mam go już po dziurki w nosie. Ciągle coś nie tak... da mi choć trochę prywatności? Z zamyślenia wyrywa mnie tłum reporterów goniącym w moją stronę. Ciekawe o co chodzi. Widzę uciekającego mężczyznę. Chcąc uniknąć starcia z paparazzi wchodzę w poboczną uliczkę, zdziwiło mnie to że owy mężczyzna zrobił to samo. Miał na sobie dżinsy, skórzaną kurtkę, czapkę i okulary przeciwsłoneczne. Zatrzymałam się a on podbiegł do mnie.
- Pomóż mi! krzyknął a zarazem błagał
- Chodź! wydukałam po krótkim namyśle i wzięłam nieznajomego za rękę prowadząc go w inną uliczkę. Jego głos był specyficzny... czułam że go znam. Zatrzymaliśmy się w bezpiecznym miejscu.
- Dlaczego cię gonili?
On zdjął okulary i spojrzał mi w oczy. Nie wierzyłam własnym oczom. To sam Chester Bennington stoi przede mną.
- Co do..
- Proszę tylko mnie nie wydaj reporterom, przerwał mi
- No coś ty! Trafiłeś na niewłaściwą osobę. Uśmiechnęłam się nadal będąc w szoku
- Czyli mam rozumieć, że wiesz kim jestem?
- Tak! Oczywiście, że wiem, jestem waszą fanką.
- A więc wszystko rozumiem... i bardzo się cieszę z tego faktu...
Uśmiechnęłam się
- Słuchaj może dałabyś się namówić na kawę? Tak w ramach podziękowania.
- Yyyyy...
- Nie sorry to głupie pyt...
- Nie! To znaczy TAK! zgadzam się.
- Serio? To super, chodźmy.

                                                                       ~ ***~

Kawiarnia była mała ale przytulna z fajny klimatem. Usiedliśmy w zaciszu na skórzanych fotelach. Kelnerka podeszła do nas pytając o zamówienie.
- Co wybierasz?
- Hm.. niech będzie latte macchiato.
- W takim razie ja poproszę to samo., odpowiedział. -To... może zacznijmy znajomość od początku, uśmiechnął się
- Masz racje, Abigail Szablewska miło mi
- Chester Bennington, uścisnęliśmy sobie dłonie. Co to za nazwisko? , zrobił grymas na twarzy -Skąd jesteś?
- Z Polski
- No proszę, a co taką ładną polkę sprowadza do LA?
- Przyjechałam tu na studia., powiedziałam nieśmiało czując jak policzki mi się palą
- Co studiujesz?
- Historię muzyki i tańca. Wiem, wiem same nudy.
- Nie dlaczego? Każdy robi to co lubi. Jak na polkę to masz dobry akcent
- Dzięki, odwzajemniłam jego uśmiech -Wiesz, 5 lat już mieszkam w tym mieście a żadnego z Was jeszcze nie spotkałam.
- Taka praca. Nagrywanie kolejnych płyt, trasy. Życie w ciągłych rozjazdach można powiedzieć.
- No tak...  ale cieszę się, że w końcu to nastąpiło. To było jedno z moich marzeń... uśmiechnęłam się
- Miło mi było je spełnić
Przez tą rozmowę nawet nie zauważyłam, że się ściemniło. Paul znowu zrobi mi awanturę
- Cholera...muszę już iść, przepraszam Cię.
- Nie ma sprawy
-  To pa, miło było
- Pa. Chaz podniósł rękę w geście pożegnania. A ja skierowałam się ku drzwiom.
Zaraz przecież nie mogę pozwolić jej tak odejść.
- Abigail! Abigail?
Przed budynkiem usłyszałam, że ktoś mnie woła.
- Chester, co się stało?
- ... Trochę mi głupio ale może dałabyś mi jakieś namiary... no wiesz numer czy coś.., zmieszał się
- Jasne, uśmiechnęłam się od ucha do ucha. -Pisz.
On posłusznie wyją z kieszeni swój telefon i wszystko zanotował.
- To... teraz już mogę spokojnie Cię puścić. :)
- Do usłyszenia Chester! odwróciłam się na pięcie i poszłam w swoją stronę
- Pa.
                                                                     ***
Może w moim życiu zacznie się w końcu układać. Nie bez powodu spotyka taką dziewczynę... Ach, jest piękna wręcz idealna. Inteligentna, miła, zabawna, wysoka, błyskotliwa. Po nieudanym związku z Talindą myślałem, że już żadna dziewczyna nie wpadnie mi w oko. Achhh nie mogę nawet myśleć o tej s*ce. Na samą choćby najkrótszą myśl skacze mi ciśnienie. Nie chcę jej znać! Na szczęście najgorsze mam już za sobą... teraz trzeba tylko o tym zapomnieć...

_______________________________________________________
 Nie jestem zadowolona z tego rozdziału :/ ale mam nadzieję, że Wam się spodoba :) Jeśli ktoś to w ogóle czyta ale jakieś wyświetlenia są więc czytelnicy też :) Prosiłabym Was też o jakieś komentarze- chciałabym wiedzieć co myślicie o moim opowiadaniu :)

1 komentarz: